Info
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Październik3 - 0
- 2012, Sierpień5 - 0
- 2012, Lipiec1 - 0
- 2012, Czerwiec6 - 6
- 2012, Maj6 - 16
- 2012, Kwiecień10 - 10
- 2012, Marzec10 - 17
- 2012, Luty1 - 3
- 2012, Styczeń3 - 0
- 2011, Grudzień14 - 8
- 2011, Listopad19 - 23
- 2011, Październik20 - 22
- 2011, Wrzesień17 - 17
- 2011, Sierpień15 - 2
- 2011, Lipiec9 - 7
- 2011, Czerwiec13 - 8
- 2011, Maj13 - 18
- 2011, Kwiecień12 - 5
- 2011, Marzec1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik1 - 1
- 2010, Wrzesień5 - 2
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec3 - 4
- 2010, Czerwiec5 - 2
- 2010, Maj5 - 3
- 2010, Kwiecień7 - 8
- 2009, Sierpień1 - 2
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec3 - 0
- 2009, Maj3 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
- DST 5.58km
- Czas 00:17
- VAVG 19.69km/h
- VMAX 30.10km/h
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Kinia :)
Środa, 25 maja 2011 · dodano: 25.05.2011 | Komentarze 0
Na ploty
- DST 19.73km
- Teren 0.50km
- Czas 00:55
- VAVG 21.52km/h
- VMAX 31.20km/h
- Kalorie 278kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Po robo po mieście :)
Poniedziałek, 23 maja 2011 · dodano: 23.05.2011 | Komentarze 0
Musiałam spalić chociaż połowę nadprogramowej tortilli :)
- DST 3.56km
- Czas 00:10
- VAVG 21.36km/h
- VMAX 30.50km/h
- Kalorie 53kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Wykąpać brudasa :)
Niedziela, 22 maja 2011 · dodano: 22.05.2011 | Komentarze 0
Tylko na BP, żeby umyć rower po wczorajszej wyprawie. Uda nadal zmęczone :)
- DST 148.10km
- Teren 30.00km
- Czas 06:43
- VAVG 22.05km/h
- VMAX 44.90km/h
- Kalorie 2204kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Wądzyn :)
Sobota, 21 maja 2011 · dodano: 22.05.2011 | Komentarze 6
Fajnie jest bić rekordy i spełniać marzenia. Zwłaszcza w bardzo miłym towarzystwie :)
Wyruszyliśmy o godz. 9:00 razem z Maćkiem, Tomkiem i Karolem. Szybkie zakupy w Realu i w drogę. W drodze do Wądzynia zatrzymywaliśmy się średnio co 15 km, wcale nie ze względu na mnie, tylko kolegę Chojnosia i jego złotego speca (któremu pękła dętka, czy coś...). W Wąbrzeźnie rozstaliśmy się z Karolem, który wrócił do Torunia, a my pognaliśmy dalej. Pognaliśmy dosłownie, bo ilekroć spojrzałam na mój licznik, widziałam na nim prędkość 26-30 km/h :)) Do Wądzynia dojechaliśmy jakoś przed 14:00. Panowie zażyli kąpieli w jeziorze, a ja słonecznej na pomoście (teraz boli i piecze :( ). Niestety nie udało mi się zjeść klasik zapiekanki w jakiejś budce, wszystko było jeszcze pozamykane. Jako że nie odczuwałam zmęczenia (po 74 km i średniej prędkości 21,6 km/h) postanowiłam kontynuować "walkę o powrót o własnych siłach" :) Wiał ostry wiatr, na szczęście w plecy, dzięki czemu jechało się bardzo przyjemnie. Pod Golubiem-Dobrzyniem wjechaliśmy w las tak piękny, soczyście zielony i pachnący, że nawet błoto, którym ufajdaliśmy się do cna nie stanowiło problemu. Po wyjeździe z lasu zaatakowała nas ulewa, a mnie mój prywatny sukces pt. pierwsza setka :)) Po chwili znów wyszło słońce i udało nam się troszkę obeschnąć. W Golubiu odwiedziliśmy kolegę chłopaków, ale jako że zaczęło się niebezpiecznie chmurzyć, ruszyliśmy dalej. Zapiekankę udało nam się zjeść w ośrodku wypoczynkowym w Okoninie :) Niestety w okolicach Brzozówki wiatr zmienił kierunek i walił prosto w twarz. Na Rubinkowie (140 km) już wiedziałam, że odwaliłam kawał solidnej roboty i mogę trochę odpuścić. Pod domem okazało się jednak, że mam (jak na tak długi dystans) gigantyczną prędkość średnią :)
Bilans zysków i strat:
Straty:
- ok 2200 kalorii
- ból nadgarstków, ramion, głowy i rwący ból ud (po odpoczynku)
- poparzone słońcem ramiona i śmieszne różnice (od rękawiczek i rękawków koszulki)
Zyski:
- REKORD dystansu - chyba już nigdy go nie pobiję...
- pierwszy raz jechałam w ulewie i było fajnie :)
- pierwszy raz pokazałam się publicznie brudna, spocona i rozczochrana i też było fajnie :)
- będę miała o czym opowiadać rodzinie, ludziom z pracy, wnukom :)
Poniżej fotorelacja:
Droga przez autostradę A1 (w budowie):
Pierwszy popas i naprawa Speca Chojnosia połaczona z krótką modlitwą:
Odpoczynek w Wądzyniu:
Trzy górale:
Droga przez las:
Moja pierwsza setka:
Chciałam jeszcze dodać zdjęcie, jak jem zapiekankę, ale brzydko wyszłam ;)
- DST 31.90km
- Teren 10.00km
- Czas 01:25
- VAVG 22.52km/h
- VMAX 35.20km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 465kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdążyć przed burzą :)
Czwartek, 19 maja 2011 · dodano: 19.05.2011 | Komentarze 1
Szósty dzień niepalenia :) Przez las do Zamku Bierzgłowskiego, powrót przez Pigżę i Różankowo.
- DST 17.05km
- Teren 10.00km
- Czas 00:46
- VAVG 22.24km/h
- VMAX 32.40km/h
- Kalorie 248kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Wąchanie lasu :)
Środa, 18 maja 2011 · dodano: 18.05.2011 | Komentarze 1
Minął piąty dzień niepalenia, dzisiaj lajtowo i bez zadyszki :) Z kotem po lesie i do teściów na wernisaż.
Przy okazji test nowego kasku i dzwonka :)
- DST 63.13km
- Teren 7.00km
- Czas 02:40
- VAVG 23.67km/h
- VMAX 47.20km/h
- Kalorie 997kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Grudziądz - urodziny MAMY :)
Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 7
Wyprawa stała pod znakiem zapytania, ponieważ wczoraj na Juwenaliach przesadziłam z alkoholem i za bardzo wymieszałam z tytoniowym dymem. Dzisiaj bolała mnie głowa, zresztą kac towarzyszył mi przez cały dzień.
Mimo wszystko postanowiłam spróbować, o 9:30 wraz z Maćkiem ruszyliśmy w stronę Grudziądza przez pola, łąki i wsie :)
Pogoda była rewelacyjna, nie za ciepło i nie za zimno, minimalny wiatr :)
Średnia wyszła taka, że aż mi samej jest trudno w to uwierzyć :) Szczerze pisząc nawet nie zdążyłam się zmęczyć tym sprintem, tak szybko przemknęliśmy.
W domu czekała mama z urodzinowym, pysznym obiadkiem. Maciek pożarł symboliczną zupę i pojechał dalej do Torunia przez Świecie. Ja zostałam na plotach - z powrotem odwiózł mnie tati :)



- DST 9.42km
- Czas 00:28
- VAVG 20.19km/h
- VMAX 28.40km/h
- Kalorie 127kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Na ploty do Bubu
Środa, 11 maja 2011 · dodano: 11.05.2011 | Komentarze 0
- DST 31.43km
- Teren 16.00km
- Czas 01:24
- VAVG 22.45km/h
- VMAX 41.50km/h
- Kalorie 474kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Zamek Bierzgłowski :)
Wtorek, 10 maja 2011 · dodano: 10.05.2011 | Komentarze 1
Doskonała pogoda, momentami może nawet trochę za ciepło :) Tak czy siak śmigało się rewelacyjnie :)
- DST 20.22km
- Teren 12.00km
- Czas 00:54
- VAVG 22.47km/h
- VMAX 32.70km/h
- Kalorie 296kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Moja klasyka - czyli takie ciało by sie chciało :)
Poniedziałek, 9 maja 2011 · dodano: 09.05.2011 | Komentarze 0
Jestem dość leniwa. Jazda na rowerze to jedna z nielicznych form aktywności fizycznej, którą akceptuję. Żeby jakoś wyglądać trzeba się ruszać, więc postaram się podtrzymać entuzjazm rowerowy na nie niższym niż dzisiaj poziomie :)
Trasa: przez Wrzosy na Barabarkę, Przysiek i do domu.
