Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ania144iq z miasteczka Warszawa / Toruń. Mam przejechane 5865.14 kilometrów w tym 1947.13 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.23 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ania144iq.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2012

Dystans całkowity:118.81 km (w terenie 62.00 km; 52.18%)
Czas w ruchu:06:34
Średnia prędkość:18.09 km/h
Maksymalna prędkość:36.00 km/h
Suma kalorii:730 kcal
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:23.76 km i 1h 18m
Więcej statystyk
  • DST 30.65km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:59
  • VAVG 15.45km/h
  • VMAX 28.50km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Anią Głogowską

Niedziela, 19 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

Emeryci nas wyprzedzali ;)




  • DST 21.94km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:05
  • VAVG 20.25km/h
  • VMAX 30.20km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Śniadanie w ogródku

Sobota, 18 sierpnia 2012 · dodano: 18.08.2012 | Komentarze 0




  • DST 10.10km
  • Teren 9.00km
  • Czas 00:47
  • VAVG 12.89km/h
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stegna

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012 · dodano: 15.08.2012 | Komentarze 0

blaaaaaaaaaa




  • DST 18.95km
  • Teren 13.00km
  • Czas 00:56
  • VAVG 20.30km/h
  • VMAX 32.00km/h
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grudziądz

Niedziela, 12 sierpnia 2012 · dodano: 15.08.2012 | Komentarze 0

bla bla
blaaaaa




  • DST 37.17km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:47
  • VAVG 20.84km/h
  • VMAX 36.00km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 730kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wilanów and more

Sobota, 4 sierpnia 2012 · dodano: 05.08.2012 | Komentarze 0

Z uwagi na fakt, że przez ostatni czas jestem pochłonięta tym:



nie jeżdżę prawie wcale. Dzisiaj postawiłam sobie za cel zmęczyć Monikę. Tymczasem to ona zmęczyła mnie. Zrobiłyśmy mały objazd po okolicznych stadninach koni (bo się do nich przymierzam). I muszę przyznać, że wypracowana jesienią/zimą/wiosną forma powoli umiera :)