Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ania144iq z miasteczka Warszawa / Toruń. Mam przejechane 5865.14 kilometrów w tym 1947.13 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.23 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ania144iq.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2011

Dystans całkowity:456.73 km (w terenie 99.50 km; 21.79%)
Czas w ruchu:20:02
Średnia prędkość:22.21 km/h
Maksymalna prędkość:47.20 km/h
Suma kalorii:6429 kcal
Liczba aktywności:13
Średnio na aktywność:35.13 km i 1h 40m
Więcej statystyk
  • DST 11.78km
  • VMAX 29.10km/h
  • Kalorie 134kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do bydgoskiego na piknik :)

Wtorek, 31 maja 2011 · dodano: 31.05.2011 | Komentarze 0

Szczęśliwi czasu nie liczą, a dzisiejsza przejażdżka była bardziej spacerem :) Upalne popołudnie spędzone w towarzystwie kota w parku pod drzewem. Sam na sam z żarciem i komarami :/




  • DST 36.62km
  • Teren 14.00km
  • Czas 01:38
  • VAVG 22.42km/h
  • VMAX 35.80km/h
  • Kalorie 544kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedziela przed południem i po też :)

Niedziela, 29 maja 2011 · dodano: 29.05.2011 | Komentarze 0

Przed południem klasyka: Barbarka, Przysiek i powrót Bulwarem. Wieje jak cholera!
Po obiedzie do parku bydgoskiego na małą sjestę. Nadal wieje i chyba zaraz się rozpada...




  • DST 58.21km
  • Czas 02:42
  • VAVG 21.56km/h
  • VMAX 37.10km/h
  • Kalorie 609kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Substytut Malborka :)

Sobota, 28 maja 2011 · dodano: 28.05.2011 | Komentarze 2

Rano 5 km na rynek po truskawki. Później asfaltowa pętla: dom -Zławieś Wielka-Łążyn-Łubianka-Pigża-Różankowo-dom. Silny wiatr :(
Generalnie miałam jechać z małżonkiem do Malborka, jednak po męczącym powrocie z wczorajszej delegacji za nic w świecie nie mogłam wstać z łóżka o 6 rano :)




  • DST 5.58km
  • Czas 00:17
  • VAVG 19.69km/h
  • VMAX 30.10km/h
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kinia :)

Środa, 25 maja 2011 · dodano: 25.05.2011 | Komentarze 0

Na ploty




  • DST 19.73km
  • Teren 0.50km
  • Czas 00:55
  • VAVG 21.52km/h
  • VMAX 31.20km/h
  • Kalorie 278kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po robo po mieście :)

Poniedziałek, 23 maja 2011 · dodano: 23.05.2011 | Komentarze 0

Musiałam spalić chociaż połowę nadprogramowej tortilli :)


Kategoria Alone


  • DST 3.56km
  • Czas 00:10
  • VAVG 21.36km/h
  • VMAX 30.50km/h
  • Kalorie 53kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wykąpać brudasa :)

Niedziela, 22 maja 2011 · dodano: 22.05.2011 | Komentarze 0

Tylko na BP, żeby umyć rower po wczorajszej wyprawie. Uda nadal zmęczone :)




  • DST 148.10km
  • Teren 30.00km
  • Czas 06:43
  • VAVG 22.05km/h
  • VMAX 44.90km/h
  • Kalorie 2204kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wądzyn :)

Sobota, 21 maja 2011 · dodano: 22.05.2011 | Komentarze 6

Fajnie jest bić rekordy i spełniać marzenia. Zwłaszcza w bardzo miłym towarzystwie :)

Wyruszyliśmy o godz. 9:00 razem z Maćkiem, Tomkiem i Karolem. Szybkie zakupy w Realu i w drogę. W drodze do Wądzynia zatrzymywaliśmy się średnio co 15 km, wcale nie ze względu na mnie, tylko kolegę Chojnosia i jego złotego speca (któremu pękła dętka, czy coś...). W Wąbrzeźnie rozstaliśmy się z Karolem, który wrócił do Torunia, a my pognaliśmy dalej. Pognaliśmy dosłownie, bo ilekroć spojrzałam na mój licznik, widziałam na nim prędkość 26-30 km/h :)) Do Wądzynia dojechaliśmy jakoś przed 14:00. Panowie zażyli kąpieli w jeziorze, a ja słonecznej na pomoście (teraz boli i piecze :( ). Niestety nie udało mi się zjeść klasik zapiekanki w jakiejś budce, wszystko było jeszcze pozamykane. Jako że nie odczuwałam zmęczenia (po 74 km i średniej prędkości 21,6 km/h) postanowiłam kontynuować "walkę o powrót o własnych siłach" :) Wiał ostry wiatr, na szczęście w plecy, dzięki czemu jechało się bardzo przyjemnie. Pod Golubiem-Dobrzyniem wjechaliśmy w las tak piękny, soczyście zielony i pachnący, że nawet błoto, którym ufajdaliśmy się do cna nie stanowiło problemu. Po wyjeździe z lasu zaatakowała nas ulewa, a mnie mój prywatny sukces pt. pierwsza setka :)) Po chwili znów wyszło słońce i udało nam się troszkę obeschnąć. W Golubiu odwiedziliśmy kolegę chłopaków, ale jako że zaczęło się niebezpiecznie chmurzyć, ruszyliśmy dalej. Zapiekankę udało nam się zjeść w ośrodku wypoczynkowym w Okoninie :) Niestety w okolicach Brzozówki wiatr zmienił kierunek i walił prosto w twarz. Na Rubinkowie (140 km) już wiedziałam, że odwaliłam kawał solidnej roboty i mogę trochę odpuścić. Pod domem okazało się jednak, że mam (jak na tak długi dystans) gigantyczną prędkość średnią :)
Bilans zysków i strat:
Straty:
- ok 2200 kalorii
- ból nadgarstków, ramion, głowy i rwący ból ud (po odpoczynku)
- poparzone słońcem ramiona i śmieszne różnice (od rękawiczek i rękawków koszulki)
Zyski:
- REKORD dystansu - chyba już nigdy go nie pobiję...
- pierwszy raz jechałam w ulewie i było fajnie :)
- pierwszy raz pokazałam się publicznie brudna, spocona i rozczochrana i też było fajnie :)
- będę miała o czym opowiadać rodzinie, ludziom z pracy, wnukom :)
Poniżej fotorelacja:

Droga przez autostradę A1 (w budowie):



Pierwszy popas i naprawa Speca Chojnosia połaczona z krótką modlitwą:


Odpoczynek w Wądzyniu:



Trzy górale:


Droga przez las:


Moja pierwsza setka:


Chciałam jeszcze dodać zdjęcie, jak jem zapiekankę, ale brzydko wyszłam ;)




  • DST 31.90km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 22.52km/h
  • VMAX 35.20km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 465kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zdążyć przed burzą :)

Czwartek, 19 maja 2011 · dodano: 19.05.2011 | Komentarze 1

Szósty dzień niepalenia :) Przez las do Zamku Bierzgłowskiego, powrót przez Pigżę i Różankowo.


Kategoria Alone


  • DST 17.05km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:46
  • VAVG 22.24km/h
  • VMAX 32.40km/h
  • Kalorie 248kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wąchanie lasu :)

Środa, 18 maja 2011 · dodano: 18.05.2011 | Komentarze 1

Minął piąty dzień niepalenia, dzisiaj lajtowo i bez zadyszki :) Z kotem po lesie i do teściów na wernisaż.
Przy okazji test nowego kasku i dzwonka :)


Kategoria Alone


  • DST 63.13km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 23.67km/h
  • VMAX 47.20km/h
  • Kalorie 997kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grudziądz - urodziny MAMY :)

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 7

Wyprawa stała pod znakiem zapytania, ponieważ wczoraj na Juwenaliach przesadziłam z alkoholem i za bardzo wymieszałam z tytoniowym dymem. Dzisiaj bolała mnie głowa, zresztą kac towarzyszył mi przez cały dzień.
Mimo wszystko postanowiłam spróbować, o 9:30 wraz z Maćkiem ruszyliśmy w stronę Grudziądza przez pola, łąki i wsie :)
Pogoda była rewelacyjna, nie za ciepło i nie za zimno, minimalny wiatr :)
Średnia wyszła taka, że aż mi samej jest trudno w to uwierzyć :) Szczerze pisząc nawet nie zdążyłam się zmęczyć tym sprintem, tak szybko przemknęliśmy.
W domu czekała mama z urodzinowym, pysznym obiadkiem. Maciek pożarł symboliczną zupę i pojechał dalej do Torunia przez Świecie. Ja zostałam na plotach - z powrotem odwiózł mnie tati :)