Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ania144iq z miasteczka Warszawa / Toruń. Mam przejechane 5865.14 kilometrów w tym 1947.13 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.23 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ania144iq.bikestats.pl
  • DST 31.64km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:34
  • VAVG 20.20km/h
  • VMAX 33.40km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 169 ( 88%)
  • HRavg 138 ( 71%)
  • Kalorie 729kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Poniedziałek, 21 maja 2012 · dodano: 21.05.2012 | Komentarze 0

Wyprawa do Media Marktu prawie na koniec świata (a to przecież zaledwie Al. Krakowska)




  • DST 66.36km
  • Teren 25.00km
  • Czas 03:41
  • VAVG 18.02km/h
  • VMAX 32.70km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 171 ( 89%)
  • HRavg 140 ( 72%)
  • Kalorie 1819kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rembertowskie lasy

Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 1

Upalna wycieczka. I wreszcie naprawdę ładny kawałek lasu :) Owszem piaszczysty i bagnisty, ale wyjątkowo urokliwy:


Nie jestem entuzjastką jazdy bez celu, to mnie jakoś demotywuje i nie potrafię należycie rozłożyć sił. Jak już dojechaliśmy do sekcji (trudne słowo) terenowej, to zaczął się piach... pustynia!:


Ale żeby nie było tak nudno i czysto to postanowiliśmy się nieco powygupiać (to też trudne słowo):





W sumie zaliczyłam z 10 głębokich leśnych kałuż. To chyba mój życiowy rekord. I taka uwalona wjechałam do miasta, które jest stolicą i ku mojej wielkiej uciesze stanowiłam przyrodniczą ciekawostkę dla mijanych ludzi ;) Kot wyglądał nie lepiej.



Fajnie było :)
Lubię jeździć z Maćkiem :)




  • DST 14.65km
  • Teren 13.65km
  • Czas 00:40
  • VAVG 21.98km/h
  • VMAX 30.50km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 179 ( 93%)
  • HRavg 163 ( 84%)
  • Kalorie 386kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nędza z bryndzą

Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 4




  • DST 14.62km
  • Teren 13.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 20.40km/h
  • VMAX 28.20km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 294kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las

Niedziela, 13 maja 2012 · dodano: 13.05.2012 | Komentarze 0

Żenada, jak na niedzielę, ale na więcej czasu ni ma...




  • DST 27.21km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:21
  • VAVG 20.16km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Pole (Mokotowskie)

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 1




  • DST 129.75km
  • Teren 80.00km
  • Czas 06:15
  • VAVG 20.76km/h
  • VMAX 38.70km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • HRmax 180 ( 93%)
  • HRavg 146 ( 76%)
  • Kalorie 3870kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jeszcze tylko 5 km, czyli do Łodzi z bikestatsami

Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 10

To była lajtowa wycieczka w stronę Łodzi w towarzystwie Maćka, Goro, Che i Niewe. Spokojna, bez napinki, z postojem na browar i obiad. W połowie trasy dołączyli do nas SylaNaRowerze, bartman, theli i chrisEM. Zdjęcia idealnie oddadzą klimat, natomiast bogatszy opis pewnie będzie można już wkrótce znaleźć na stronach Niewe i Cheeee.


Oni pili, a ja chodziłam w krzaki.


Czasami teren był wymagający...


Sympatycznie się gada o głupotach i przy okazji napierdziela ;)


Zmęczony, ale szczęśliwy bo po piwie :)


Były też harce we wodzie


I dużo postojów na uzupełnianie płynów - w końcu upał był!


Na obiad czekaliśmy jedyne 120 minut. Dłużyło się o wiele bardziej niż droga do knajpy, do której było tylko 5 kilo...


Już raz sobie porównywali. Teraz Maciek tylko się upewnia.


Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie w Skierniewicach.


Maciek z długą lufą...


Pożegnalna sweet focia w okolicach dworca.


Jak to dobrze, że kaca zaczęłam mieć już w pociągu. Bez kłopotu wstałam rano do robo ;)

Oczywiście nie udało nam się dojechać do Łodzi, ale z całą pewnością było warto spędzić cały dzień w tak zajebistym towarzystwie :)




  • DST 5.93km
  • Temperatura 99.0°C
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Umyć rower

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 30.04.2012 | Komentarze 2

ostatecznie nie umyłam, bo kolejka była




  • DST 7.64km
  • Teren 7.00km
  • Temperatura 100.0°C
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na browara

Niedziela, 29 kwietnia 2012 · dodano: 30.04.2012 | Komentarze 0

Sweet :)




  • DST 93.80km
  • Teren 60.00km
  • Czas 05:01
  • VAVG 18.70km/h
  • VMAX 33.10km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 2540kcal
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do piekła czyli nad Zalew Zegrzyński

Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 28.04.2012 | Komentarze 3

Niewiele mogę dobrego napisać o dzisiejszej wycieczce. Już na samym początku wywaliłam się na betonie (nie zdążyłam się wypiąć) i dalszą podróż kontynuowałam z dziurami w kolanie i łokciu (nie mówiąc o stłuczonym piszczelu i nadgarstku). I to był błąd, bo nie dość, że wyglądało obleśnie, to jeszcze w drodze powrotnej tak mnie zaczęło to wszystko napierdalać (doszły jeszcze mega skurcze kopyt), że kilka razy zawyłam i ledwo żem się doczłapała do domu (widać po średniej, która jest skandaliczna i po tym, że nie dobiłam do stówki) ;)
Sam zalew weśniacki starsznie, już nigdy więcej się aż tak nie poświęcę.
Reasumując - spdy są stanowczo nie dla mnie. Szybciej się jeździ, ale za często się wywalam. Przez to Warszawiacy nieprędko będą mogli podziwiać moje nogi w szpilkach i mini. Tak więc chyba im podziękuję ;)




  • DST 109.42km
  • Teren 35.00km
  • Czas 05:11
  • VAVG 21.11km/h
  • VMAX 36.20km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • HRmax 173 ( 90%)
  • HRavg 145 ( 75%)
  • Kalorie 2924kcal
  • Podjazdy 373m
  • Sprzęt madi foks
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stówencja aż miło!

Sobota, 21 kwietnia 2012 · dodano: 21.04.2012 | Komentarze 1

Wyjechaliśmy z domu bez wyraźnego planu i cała trasa przebiegała jakoś chaotycznie.
Początkowo było sympatycznie - słonecznie, ciepło, wiatr w zad, jednym słowem nuuuuuda. Tak dojechalim do Góry Kalwarii.

Po tym jak przedarliśmy się przez Wisłę i mknęliśmy w stronę Otwocka zaczęło się robić ciekawie. Wpakowaliśmy się w całkiem ładny piaszczysty las, trochę pobłądziliśmy i utknęliśmy w prawdziwym, śmierdzącym bagnie. Woda po kostki, raniące delikatne kopytka krzaczory, normalnie wyć się chce!


Ale spoko, za niecałe 400 m będzie niebieski szlak! (uwielbiam, jak małżon podtrzymuje mnie na duchu)


Z lasu wyjechaliśmy cali i zdrowi, dojechaliśmy do Otwocka (oczywiście zlał nas solidny deszcz i przemokłam do samego pampersa). Z Otwocka krajową do Wawy. Ostatnie kaemy, to była moja agonia, ale jakoś dojechalim :) Oczywiście 100 m przed domem pierdolnęła burza :)
Fajnie było :)
#lat=52.028540774451&lng=21.105482861328&zoom=10&maptype=ts_terrain