Info
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Październik3 - 0
- 2012, Sierpień5 - 0
- 2012, Lipiec1 - 0
- 2012, Czerwiec6 - 6
- 2012, Maj6 - 16
- 2012, Kwiecień10 - 10
- 2012, Marzec10 - 17
- 2012, Luty1 - 3
- 2012, Styczeń3 - 0
- 2011, Grudzień14 - 8
- 2011, Listopad19 - 23
- 2011, Październik20 - 22
- 2011, Wrzesień17 - 17
- 2011, Sierpień15 - 2
- 2011, Lipiec9 - 7
- 2011, Czerwiec13 - 8
- 2011, Maj13 - 18
- 2011, Kwiecień12 - 5
- 2011, Marzec1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik1 - 1
- 2010, Wrzesień5 - 2
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec3 - 4
- 2010, Czerwiec5 - 2
- 2010, Maj5 - 3
- 2010, Kwiecień7 - 8
- 2009, Sierpień1 - 2
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec3 - 0
- 2009, Maj3 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
- DST 21.72km
- Teren 12.00km
- Czas 01:01
- VAVG 21.36km/h
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 6.0°C
- HRmax 181 ( 93%)
- HRavg 159 ( 82%)
- Kalorie 1230kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Klasyka
Piątek, 16 grudnia 2011 · dodano: 16.12.2011 | Komentarze 3
Przez las do Przysieka - piaskownica jakaś taka bardziej przejezdna. Słońce schowało się dokładnie w połowie drogi. Od jutra ma ponoć zacząć śnieżyć, więc wreszcie będę mogła wykąpać ufajdany rower.
A na koniec - 2 (słownie: dwie) godziny spinu :)) W weekend odpoczywam!
Kategoria Alone, Chociaż na trochę, Spinning
