Info
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Październik3 - 0
- 2012, Sierpień5 - 0
- 2012, Lipiec1 - 0
- 2012, Czerwiec6 - 6
- 2012, Maj6 - 16
- 2012, Kwiecień10 - 10
- 2012, Marzec10 - 17
- 2012, Luty1 - 3
- 2012, Styczeń3 - 0
- 2011, Grudzień14 - 8
- 2011, Listopad19 - 23
- 2011, Październik20 - 22
- 2011, Wrzesień17 - 17
- 2011, Sierpień15 - 2
- 2011, Lipiec9 - 7
- 2011, Czerwiec13 - 8
- 2011, Maj13 - 18
- 2011, Kwiecień12 - 5
- 2011, Marzec1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik1 - 1
- 2010, Wrzesień5 - 2
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec3 - 4
- 2010, Czerwiec5 - 2
- 2010, Maj5 - 3
- 2010, Kwiecień7 - 8
- 2009, Sierpień1 - 2
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec3 - 0
- 2009, Maj3 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
- DST 39.19km
- Teren 20.00km
- Czas 01:59
- VAVG 19.76km/h
- VMAX 32.70km/h
- Kalorie 630kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Z rańca po pieczywo przez poligon i Otłoczyn
Sobota, 5 listopada 2011 · dodano: 05.11.2011 | Komentarze 2
Mieliśmy jechać do Ciechocinka, ale okazało się, że dzisiaj pierwszy raz od dawna nie mam powera (czyli siły i chęci). Dojechaliśmy do Otłoczyna, tam trochę przekombinowaliśmy i pokluczyliśmy w piaskownicach, po czym wróciliśmy do domu.
Słońce nadal aktywne, natomiast chwilami w lesie było baaardzo zimno.
U Bartkowskich kupiłam najlepszy chleb na świecie. Fajny spacer wyszedł :)
Kategoria Pow. 25 mniej niż 50
