Info
Suma podjazdów to 373 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień3 - 3
- 2012, Listopad1 - 1
- 2012, Październik3 - 0
- 2012, Sierpień5 - 0
- 2012, Lipiec1 - 0
- 2012, Czerwiec6 - 6
- 2012, Maj6 - 16
- 2012, Kwiecień10 - 10
- 2012, Marzec10 - 17
- 2012, Luty1 - 3
- 2012, Styczeń3 - 0
- 2011, Grudzień14 - 8
- 2011, Listopad19 - 23
- 2011, Październik20 - 22
- 2011, Wrzesień17 - 17
- 2011, Sierpień15 - 2
- 2011, Lipiec9 - 7
- 2011, Czerwiec13 - 8
- 2011, Maj13 - 18
- 2011, Kwiecień12 - 5
- 2011, Marzec1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik1 - 1
- 2010, Wrzesień5 - 2
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec3 - 4
- 2010, Czerwiec5 - 2
- 2010, Maj5 - 3
- 2010, Kwiecień7 - 8
- 2009, Sierpień1 - 2
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec3 - 0
- 2009, Maj3 - 0
- 2009, Kwiecień1 - 0
- DST 119.57km
- Teren 10.00km
- Czas 05:18
- VAVG 22.56km/h
- VMAX 48.70km/h
- Kalorie 1926kcal
- Sprzęt madi foks
- Aktywność Jazda na rowerze
Toruń - Bydgoszcz - Tuchola :)
Niedziela, 24 lipca 2011 · dodano: 24.07.2011 | Komentarze 5
Co robią koty w rocznicę ślubu? Idą na rower! :) Kierunek wybrała mua, Maciek opracował trasę i o 8:00 rano ruszyliśmy. O 10:20 byliśmy już w Bydgoszczy, później dogoniliśmy niebieski szlak prosto do Tucholi (swoją drogą bardzo urokliwy).
Pogoda bardzo dobra, wiatr silny (tzw. pizgawica) raz w bok, raz w plecy. Jechaliśmy raczej rekreacyjnie (chociaż nierzadko 30 km/h i ponad), pod koniec trasy dość często się zatrzymywaliśmy w lesie, więc w Tucholi na rynku byliśmy ok 15:00. Jeszcze tylko lody, zapiekanka, cola i do domu. Pociągiem rzecz jasna :)
Okoliczności przyrody:
Pańcia:
Maciek je loda:
Tuchola zdobyta: 
Kategoria Więcej niż 100 km
Komentarze
speedfan | 15:20 wtorek, 26 lipca 2011 | linkuj
wow! no proszę, bezpośrednie połączenie, tego nie było za moich czasów ;)
trafiliście na MRa czy na Pesę? były wieszaki na rowery?
trafiliście na MRa czy na Pesę? były wieszaki na rowery?
speedfan | 21:38 poniedziałek, 25 lipca 2011 | linkuj
ładna rocznica!! jak wracaliście? Arrivą do Bydzi, a potem przesiadka na Toruń?
pari | 17:31 poniedziałek, 25 lipca 2011 | linkuj
pięknie!!!! ale ktoś tu chyba zwariował! ;) dobrze ze goście ślubni nie muszą z wami jeździć hihihi :D
Komentuj
